sobota, 6 czerwca 2015
Memories of the swimming pool
Ostatnio byłam na basenie (nie pływałam bo jestem chora) i przypomniałam sobie pewną zabawną dla mnie sytuację.
Rok temu poszłam na zjeżdżalnię, na której światełka słabo działały, więc było trzeba patrzeć w dół czyli na koniec zjeżdżalni, żeby wiedzieć czy jest wolna czy nie. Mnie przepuściła przed siebie pewna dziewczynka z dziwnym wyrazem twarzy. Na początku nic nie podejrzewałam, ale gdy byłam w połowie ślizgawki zauważyłam przed sobą chłopaka, który się na mnie rzucił. Razem zjechaliśmy i co do czego okazało się, że miał zamiar wystraszyć swoją koleżankę. Nie komentuje jak to musiało wyglądać jeśli zjechaliśmy przytuleni. Szkoda tylko, że na mnie wpadł bo zraził mnie do zjeżdżania zjeżdżalnią i nabił tysiąc sińców.
PS: Z tego co wiem ,, koleżanka” to ta sama dziewczyna, która mnie przepuściła.Uważam, że jest cwana i sprytna jeśli wiedziała o tym co jej kolega planuje (szkoda tylko, że kosztem innych).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz